Ale melduję, że jestem i żyję!!!
A na pocieszenie pochwalę się moim ostatnim wyczynem. To kardigan zrobiony w prezencie imieninowym dla mojej serdecznej przyjaciółki Ani.
200g Kashmir (PHU Wnuk) 100% wełna; 100g/360m; druty 5,0
Dumna jestem niesamowicie, że po tak długim czasie udało mi się wreszcie doprowadzić jakiś projekt do końca.
Pozdrawiam wszystkich czytających, i tych którzy mimo wszystko jeszcze tu zaglądają ... Buziaczki!!!


A czemu by mieli nie zaglądać? :) I się domyślaja, że mamine obowiązki cały czas Ci zagospodarowują. :)
OdpowiedzUsuń na zawszeOj Koroneczko masz świętą rację! Trójka dzieci,dom, ogród... a teraz kiedy znowu wróciłam do pracy- szkoda gadać.
OdpowiedzUsuń na zawszeŚliczny kardigan :)
OdpowiedzUsuń na zawszeW tym całym ferworze obowiązków i tak dobrze, że znajdujesz chwile na robótkę ;)
Ja ostatnio długo szukałam Twojego adresu i zastanawiałam się co się stało:)
OdpowiedzUsuń na zawszePiekna praca
Ech zazdroszczę przeogromnie talentu i wytrwałości. Ja próbuję szydełkować ale mam trochę ślimacze tempo, więc nic konkretnego jeszcze nie stworzyłam (oprócz beretu :) )
OdpowiedzUsuń na zawszeMiło, że znowu jesteś. Fajny ciuszek-pozdrawiam
OdpowiedzUsuń na zawszeŚliczny:) Chciałabym mieć taka przyjaciółkę, jak Ty:)
OdpowiedzUsuń na zawszepiękny sweterek :) i jak Ci się mieszka na nowym mieszkanlu?
OdpowiedzUsuń na zawszeŚwietny kardigan:)
OdpowiedzUsuń na zawszeBardzo ładny i oryginalny:) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuń na zawszeSweterek jest piękny! Nie pogardziłabym jakbym sama taki dostała na imieniny :D
OdpowiedzUsuń na zawszePozdrawiam i zapraszam do siebie
Piękny kardigan! :)
OdpowiedzUsuń na zawsze